Złoty w męczącej, trzymiesięcznej konsolidacji - 19 Łukasz Leszczyński
Listopadowa oferta rynku długu - 21 Agnieszka Decewicz
Rewolucja w drugim filarze - 23 Tomasz Miziołek
Złote czasy funduszy surowcowych - 26 Tomasz Miziołek
CATALYST - katalizator rynku obligacji - 29 Agnieszka Decewicz
Novum na rynku długu - 31 Rozmowa z Andrzejem Szerszeniem
Odporny na upadłości - 33 Rozmowa z Ludwikiem Sobolewskim
Złoto - fenomen i ostoja gospodarki - 35 Wojciech Szymon Kowalski
Bo lodówka dobrze mrozi, czyli racjonalność wyborów inwestorów - 39 Grzegorz Spólnik
Franczyza jako nośnik wartości spółek giełdowych - 41 Agnieszka Grabuś
Z parkietu na parkiet - 43 Rozmowa z Sebastianem Kochańcem
MAKROEKONOMIA
Czy bać się PKB? - 44 Marek Misiak
Krucha stabilizacja - 46 Marek Misiak
CORPORATE GOVERNANCE
Kryzysowe lekcje - 48 Maria Aluchna
KIERUNEK EURO
Miliard euro do zwrotu - 52 Artur Negri
Wyzwania globalnej gospodarki - 54 Piotr Łasak
PRAWO KAPITAŁOWE
Dopasowany na miarę potrzeb - 58 Ewa Dolińska
Rachunkowość kreatywna, czyli pożądana - 60 Piotr Rybicki
SALON KONGRESOWY
Z historią, duszą i elegancją - 61 Anna Bugajska
RAPORT: Złoto
Złoto - fenomen i ostoja życia gospodarczego
Wojciech Szymon Kowalski
Trend zwyżkowy na rynku złotego kruszcu trwa w najlepsze i wszystko wskazuje na to, że ścieżka do osiągnięcia stabilizacji cenowej w najbliższym czasie wiedzie przez ustanowienie realnego rekordu. Wątpliwym jednak jest by w przyszłej dekadzie cena złota była trwale liczona w tysiącach dolarów.
W dniu, w którym ogłoszono upadłość Lehman Brothers, londyńska cena złota na popołudniowym fixingu wynosiła 775 USD.
Przez następne tygodnie rynek złota w Londynie, będący najbardziej prestiżowym miejscem notowań, a zarazem kruszcowym benchmarkiem, cechował się dużą zmiennością. Reagując przemiennie na niepokojące wieści ze świata, wahał się między wrześniem a grudniem 2008 r. w przedziale 760-830 USD. 24 października wartość uncji na London Gold Fixing Market Ltd. wyznaczona została na poziomie 712,50 USD/oz. Potem rozpoczął się obecny trend, który wywindował ceny "żółtego metalu"; do poziomu przekraczającego 1200USD/oz.
"miesięcznik KAPITAŁOWY" grudzień 2009, str. 35 - 38
KOMENTARZ
Cenzurka na połowę kadencji
Piotr Kuczyński
Jest jeszcze jeden czynnik, który pomógł gospodarce. Rząd, głosem ministra finansów, mówił dużo o konieczności cięć w wydatkach, ale robił coś innego, czego wynikiem była nowelizacja budżetu i poważne zwiększenie deficytu budżetowego oraz zaprojektowanie dużego deficytu w roku przyszłym. To było sensowne posunięcie, bo nie ma nic gorszego niż cięcie wydatków w kryzysie. Nic nie jest za darmo. Zwiększony deficyt prowadzi do zwiększenia zadłużenia Polski. Rząd w tej sprawie nic nie robi, a powinien. Nie jest usprawiedliwieniem twierdzenie, że nie można zreformować finansów publicznych, bo i tak prezydent zawetuje ustawę. W Irlandii reformy przeprowadzono na drodze konsensu osiągniętego wspólnie przez rząd, opozycję i związki zawodowe. U nas nawet nie spróbowano tego zrobić. Nadciągają lata wyborcze, a reformy mogą przecież zniechęcić elektorat.
"miesięcznik KAPITAŁOWY" grudzień 2009, str. 6
NA TEMAT
Ekonomia to nie western...
Rozmowa z prof. dr hab. Elżbietą Mączyńską,
prezesem Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego
"miesięcznik KAPITAŁOWY": Ekonomiści odpowiadają za losy świata?
Elżbieta Mączyńska: Poglądy na to są skrajne. Często winą za globalny kryzys i zaburzenia w gospodarce obarcza się właśnie ekonomistów i niewłaściwie stosowane teorie. Należy jednak pamiętać, że teorie w ekonomii są jak nóż: można nim zabić, ale za pomocą skalpela chirurg uratuje nasze życie. Podobnie jest z teoriami ekonomicznymi, jak każde inne narzędzie trzeba je umieć stosować.
"miesięcznik KAPITAŁOWY" grudzień 2009, str. 10 - 14
RYNEK KAPITAŁOWY
Historia zatoczyła koło
Andrzej Stec
Osiem lat temu warszawskiej giełdzie zamarzył się niewielki pakiet akcji Deutsche Boerse. Chciała kupić go w IPO. Niestety, dostała figę z makiem i pozostały jej zakupy na rynku wtórnym - kupiła więc papiery Deutsche Boerse płacąc drożej i trzyma je do dzisiaj. Podobnie jak akcje innych potentatów: London Stock Exchange czy Euronext. Historia zatoczyła koło i teraz to Niemcy starają się o rękę prywatyzowanej GPW. Skarb państwa powinien jednak poczęstować zalotnika czarną polewką. Taka rekuza należy mu się z kilku powodów.
"miesięcznik KAPITAŁOWY" grudzień 2009, str. 16 - 17